„Tu łapiemy luz, tu łapiemy kurs na siebie…”

 Jako rodzice chcemy dla swoich dzieci dobrze. Chcemy, żeby były bezpieczne, pewne siebie, szczęśliwe i gotowe na życie. Tylko że codzienność często wygląda inaczej. Szkoła, obowiązki, presja, ciągły pośpiech. Trochę jak w tekście piosenki: „miasto goni w swoje strony, każdy w swoim biegu”. I właśnie dlatego tak ważne jest, żeby dziecko miało moment, w którym może się zatrzymać.

„Tu łapiemy kurs na siebie”

Obóz to  nie tylko wyjazd. To zmiana perspektywy. Nagle nie ma tej codziennej gonitwy, tych samych schematów i oczekiwań. Dziecko łapie oddech, zaczyna być bardziej tu i teraz i często po raz pierwszy od dawna naprawdę słucha siebie. W refrenie pojawia się zdanie „tu łapiemy kurs na siebie” i to bardzo dobrze oddaje to, co się tam dzieje. Dzieci nie uczą się tylko przez zajęcia czy program. Uczą się przez doświadczenie. Przez rozmowy, przez nowe sytuacje, przez to, że muszą same o czymś zdecydować albo spróbować czegoś, czego wcześniej się bały. I nagle okazuje się, że naprawdę mogą więcej, niż myślały.

„Z ekipą, która zawsze poda rękę”

Ogromną rolę odgrywają też ludzie.  To coś, co dzieci realnie czują. Trafiają do środowiska, w którym nie muszą udawać. Gdzie są akceptowane takie, jakie są. I to często robi największą różnicę. W drugim wersie  naszej piosenki jest coś bardzo prawdziwego: „pierwszy raz bez masek”. Na co dzień dzieci często próbują się dopasować, ukrywają emocje, chcą być takie, jak trzeba. Na obozie zaczynają się otwierać. Śmieją się, rozmawiają, budują relacje. I w tym wszystkim zaczynają być sobą.

„Uczysz się ufać sobie, nawet gdy się boisz”

Pojawia się też ważny moment: „uczysz się ufać sobie, nawet gdy się boisz”. Bo strach jest naturalny. Nowe miejsce, nowe osoby, nowe sytuacje. Tylko że właśnie w takich momentach dziecko rośnie najbardziej. Próbuje, sprawdza siebie i buduje w sobie przekonanie, że poradzi sobie, nawet jeśli coś jest trudne. I nagle przychodzi taka chwila, w której wszystko zaczyna się układać. Dziecko widzi wyraźniej, czuje się pewniej, ma poczucie, że jest na swoim miejscu. To jest właśnie ten moment, „to jest twój czas” i „to twój start”.

Dla nas, dorosłych, to może być po prostu obóz. Dla dziecka to często coś dużo większego. Wspomnienia, które zostają na długo. Relacje, które mają znaczenie. I poczucie, że naprawdę jest okej takim, jakim się jest.

Rozumiemy, że decyzja o wysłaniu dziecka na obóz nie zawsze jest łatwa. Pojawia się stres, pytania, czasem niepewność. Bardzo często jednak to właśnie ten krok daje dziecku coś, czego nie da się nauczyć w domu ani w szkole. Trochę luzu, trochę odwagi i przede wszystkim kurs na siebie:-)

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.